Dariusz Maciejewski, trener KSSSE Enea AJP Gorzów Wielkopolski po meczu:
Spodziewaliśmy się dużo trudniejszego spotkania. Pierwszy mecz przegraliśmy u siebie, a ta hala nigdy specjalnie nam nie ‘leżała’. Czasami gra się tu tak jak dziś, a czasami jest walka do samego końca.
W przerwie odprawa była krótka. Musieliśmy przede wszystkim powstrzymać fatalną liczbę strat i grać bardziej zespołowo, bo w pewnym momencie graliśmy indywidualnie, co napędziło przeciwnika i pozwoliło mu wrócić do gry.

27 asyst pokazuje, że finalnie był to mecz zespołowy. W drugiej połowie mieliśmy już tylko cztery straty, przy jedenastu w pierwszej, i to zadecydowało o tym, że później to spotkanie było pod naszą kontrolą. To bardzo cieszy.
Zagrały dziś wszystkie zawodniczki i to też jest powód do zadowolenia. Rzadko zdarza się, żeby na parkiet wyszło dwanaście dziewczyn. Teraz musimy koncentrować się na kolejnych meczach. Od spotkania w Sosnowcu, sprzed trzech kolejek, w którym straciliśmy 94 punkty, cały czas pracujemy nad defensywą i będziemy to konsekwentnie kontynuować.