Drużyna z Warszawy przystępowała do niedzielnego spotkania z pozycji faworyta. W pierwszych minutach gry wydawało się, że Czarne Koszule poradzą sobie z tą rolą, bowiem po „trójce” Weroniki Preihs i 2 punktach zdobytych spod kosza przez Teję Goršič gospodynie objęły szybkie prowadzenie 5:0.
Poznanianki swoje pierwsze trafienie zanotowały dopiero po upływie prawie 4 minut pierwszej kwarty. Potem dwukrotnie na tablicy widniał wynik remisowy. Michaela Houser najpierw dała akademiczkom wynik 7:7, dzięki akcji 2+1, a chwilę później odpowiedziała trafieniem zza łuku na identyczny celny rzut Anny Pawłowskiej (10:10). Do walki starała się poderwać Polonię Loryn Goodwin, która w niespełna 1,5 minuty zaliczyła asystę, przechwyt i dwie skuteczne akcje dwupunktowe. Jednak poznanianki także się nie poddawały i pierwszą odsłonę gospodynie wygrały tylko 19:14.
W drugiej kwarcie Polonistki powiększyły przewagę do 8 punktów (24:16) i wtedy sprawy w swoje ręce przejęła Michaela Houser, wspierana przez Jovanę Popović oraz Weronikę Piechowiak. Houser zdobyła w tej kwarcie 15 pkt i popisała się trzema celnymi „trójkami”. To jej akcja 2+1 na około 1,5 minuty przed przerwą dała poznaniankom pierwsze w tym meczu prowadzenie (35:34). Drużyna gości zanotowała w tej odsłonie serię 12:0, która przyniosła im najwyższą przewagę w pierwszej połowie (39:34). Houser miała jednak godną przeciwniczkę w barwach Polonii, jeśli chodzi o zdobywanie punktów. Teja Goršič rzuciła dla Czarnych Koszul 12 ostatnich punktów z 17 oczek całej drużyny w tej części gry. Ostatecznie zespół Enei AZS Politechniki Poznań schodził na przerwę, prowadząc 39:36, choć Jovanie Popović niewiele zabrakło, aby trafić dodatkowe 2 punkty równo z syreną.
Po pierwszej połowie Michaela Houser miała już na koncie 21 punktów, w Polonii najskuteczniejsza była Teja Goršič (14 pkt). Choć łączna liczba zbiórek na tablicy wskazywała na wyrównaną rywalizację do przerwy (21:20 dla poznanianek), to gospodynie pozwalały akademiczkom na sporo na atakowanej tablicy – 6 zbiórek ofensywnych AZS Poznań, w tym 5 samej Veroniki Liubinets sporo pokazuje w tej kwestii.
W drugiej połowie zobaczyliśmy odmienioną Polonię. Koszykarki z Warszawy poprawiły znacznie celność rzutów z dystansu, zróżnicowały też znacząco stosowany wachlarz rozwiązań ofensywnych. W tej kwarcie znacznie równomierniej rozłożył się dorobek punktowy gospodyń: Klaudia Sosnowska zdobyła 7pkt, Loryn Goodwin, Martyna Pyka i Weronika Preihs po 5 pkt, Anna Pawłowska 4, a Teja Goršič tym razem 2 pkt. Poznanianki z kolei wyraźnie opadły z sił, stąd też miażdżąca wygrana Polonii w tej kwarcie (28:9) i pewne prowadzenie (64:48) przed rozstrzygającą odsłoną.
Ostanie dziesięć minut gry nie przyniosło gwałtownego zwrotu akcji. Zawodniczki Polonii znów zdobywały punkty indywidualnymi seriami. Najpierw 5 oczek rzuciła Marty Mistygacz, a chwilę potem pokaz koncertowej gry (dwie „trójki” i dwie akcje za 2 pkt) dała Martyna Pyka, która w 2,5 minuty zdobyła 10 punktów. Poznanianki także nie próżnowały w ataku i tę odsłonę przegrały tylko 18:22. Trener Maciej Gordon dał w tej kwarcie szansę pograć swoim mniej doświadczonym zawodniczkom obwodowym: Alicji Janczak i Gabrieli Kluczyńskiej – ta druga dobyła swoje pierwsze punkty z gry w ekstraklasie. Drugą połowę meczu Polonia wygrała aż 50:27, a cały mecz 86:66.
W zespole SKK Polonia Warszawa znakomity występ zaliczyła Teja Goršič. Na rekordowy w tym sezonie indywidualny wskaźnik eval w drużynie Czarnych Koszul (35) złożyło się 18 pkt, 18 zbiórek i 7 asyst słoweńskie środkowej. Również 18 punktów zgromadziła Martyna Pyka, która trafiła 3 na 4 próby zza łuku, notując 77% skuteczności z gry. Dwucyfrowe zdobycze punktowe zanotowały też Loryn Goodwin (11 pkt, 3 asysty) oraz Klaudia Sosnowska (10 pkt, 5 asyst). Koszykarki z Warszawy ustanowiły też w niedzielnym spotkaniu rekord sezonu pod względem asyst (27), zbiórek w obronie (33), celnych rzutów za 2 pkt (24) i z gry (35) oraz łącznego eval zespołu (107). W drużynie Enei AZS Politechniki Poznań najwięcej punktów rzuciła Michala Houser (29 pkt, w tym 4x3pkt), ale tytuł MVP przypadł Weronice Liubinets (8 pkt, 11 zbiórek, 3 asysty).
Drużyna z Poznania zakończyła już swój udział w rozgrywkach EBLK w tym sezonie (bilans 3:17). Koszykarki SKK Polonia Warszawa dzięki 10 zwycięstwom i 10 przegranym zajęły 7. miejsce na koniec rundy zasadniczej. Dzięki temu już w najbliższy weekend (12-12.03.2022) przystąpią do rywalizacji z Pszczółką Polski Cukier AZS UMCS Lublin w ćwierćfinale fazy play-off.
SKK Polonia Warszawa – ENEA AZS Politechnika Poznań: (19:14, 17:25 28:9, 22:18)
SKK Polonia Warszawa: Teja Goršič 18 (18 zbiórek), Martyna Pyka 18, Loryn Goodwin 11, Klaudia Sosnowska 10, Weronika Preihs 8, Anna Pawłowska 7, Marta Mistygacz 5, Martyna Leszczyńska 4, Natalia Bucyk 3, Gabriela Kluczyńska 2, Alicja Janczak 0
ENEA AZS Politechnika Poznań: Michaela Houser 29, Jovana Popović 11, Veronika Liubinets 8 (11 zbiórek), Weronika Piechowiak 8, Malina Piasecka 5, Aleksandra Żukowska 3, Weronika Jarecka 2, Olga Jędrzejczak 0, Aleksandra Piasecka 0.
Powiedzieli po meczu:
Grzegorz Zieliński (trener Enea AZS Politechnika Poznań)
Gratulujemy Polonii udanego sezonu i wygranego meczu. Staraliśmy się w tym ostatnim meczu powalczyć jak tylko możemy. W pierwszej połowie dziewczyny fizycznie dały radę, w drugiej liczyliśmy się z tym, że przy problemach z faulami i problemach ze zdrowiem nasze młode wysokie dziewczyny będą miały problem z zatrzymaniem gry Polonii w strefie podkoszowej. I to był element, który zdecydował o tym meczu. Teja Goršič była praktycznie poza naszym zasięgiem żeby ją zatrzymać. Kiedy próbowaliśmy ją podwajać, otwierały się rzuty z obwodu. Gratulujemy - drużyna warszawska pokazała dojrzałość. Ja się cieszę z tego meczu, bo siedząca obok mnie 18-letnia Malina znowu biegała 36 minut w ekstraklasie, Ola Żukowska 17 minut - więc nasze młode dziewczyny w końcówce sezonu miały okazję zebrać doświadczenia, które mam nadzieję w przyszłości będą im procentować.
Malina Piasecka (zawodniczka Enea AZS Politechnika Poznań)
Jadąc na mecz, oczywiście chciałyśmy sprawić niespodziankę. W pierwszej połowie nam się to udawało, ale jak już trener podkreślił, w drugiej połowie czegoś nam już zabrakło - myślę, że w głównej mierze były to siły. Ale nie chciałyśmy zostawiać jakiegoś niesmaku i starałyśmy się walczyć do końca. To co ja będę starała się podkreślać po każdym meczu - dla mnie, jak i dla młodych koleżanek każde minuty dają ogromne doświadczenie i mam nadzieję, że to będzie owocować w naszych dalszych karierach.
Maciej Gordon (trener SKK Polonia Warszawa)
Chciałem przede wszystkim podziękować Grześkowi i zespołowi z Poznania, który bardzo mocno się postawił, mając potworne ubytki. Policzyliśmy w tym tygodniu, ilu mieli graczy, którzy mieli kontuzję, którzy odeszli - wyszło nam, że aż dwunastu graczy musieli wymienić. W związku z tym to, że grają na równi z zespołami ekstraklasy, to naprawdę duży szacunek.
Co do mojego zespołu. W pierwszej połowie wiedzieliśmy doskonale, że zespół z Poznania dysponuje krótką ławką, więc z założenia mieliśmy grać z dużą intensywnością. Wiedzieliśmy, że Poznań będzie się długo trzymał. Trochę nami zachwiało postawienie strefy, gdzie nie trafialiśmy rzutów za 3 punkty z otwartych pozycji. W drugiej połowie postanowiliśmy zagrać różnego rodzaju grami i uwszechstronnić naszą grę, nie opierać się tylko na rzucie za 3 pkt, ale także na drive'ach, akcjach podkoszowych i także rzutach za trzy. To spowodowało wyraźny wzrost jakości grania i wyraźny wzrost asyst, bo w pierwszej połowie mieliśmy 11, w całym meczu 27 - plus wygraliśmy zdecydowanie deskę w drugiej połowie. Wiadomo było, że przeciwnikom będzie trochę brakowało siły, więc to też z zimną krwią wykorzystaliśmy. Świetny mecz Teja Goršič dzisiaj, 18 zbiórek, 18 punktów. Ale każdy z graczy dołożył dziś dużą cegiełkę do zwycięstwa. W trudnych momentach bardzo ważne rzuty dała Martyna Pyka, także Klaudia Sosnowska, bardzo dobrze rozgrywała Anka Pawłowska, jak zeszła Loryn Goodwin. Jesteśmy zbudowani tym zwycięstwem przed play-offami z Lublinem. Oczywiście podejmiemy walkę, mam nadzieję, że nie skończy się na 0:3.
Teja Goršič (zawodniczka SKK Polonia Warszawa)
Zaczęliśmy mecz w pierwszej połowie z pewną powściągliwością. W drugiej połowie oddawaliśmy więcej rzutów z dystansu, co było mankamentem w pierwszej połowie. Cieszymy się ze zwycięstwa, jesteśmy gotowi na play-offy.
Teja Gorsic i Martyna Pyka rzuciły po 18 punktów, a bardzo dobrze rozegrana trzecia kwarta przez SKK (28:9) - dała...
Opublikowany przez Energa Basket Liga Kobiet Niedziela, 6 marca 2022