W hicie 18. kolejki BC Polkowice pokonało AZS UMCS Lublin i z bilansem 12/2 (najlepszy w lidze), przewodzi w tabeli EBLK...
Opublikowany przez Energa Basket Liga Kobiet Sobota, 5 lutego 2022
Powiedzieli po meczu:
Trener Krzysztof Szewczyk: Gratulacje dla zespołu z Polkowic. Jest to zasłużone zwycięstwo. Gospodarze byli lepsi od początku meczu. Kontrolowali to spotkanie, a my 1,5 kwarty w pierwszej połowie przespaliśmy. W drugiej połowie mieliśmy kilka momentów, kiedy zbliżyliśmy się do dziewięciu punktów, mieliśmy otwarte rzuty i mieliśmy szansę na zrobienie tego meczu bardziej wyrównanym. Musimy pracować dalej, aby dorównać zespołowi z Polkowic.
Aleksandra Kuczyńska: Polkowiczanki kontrolowały przebieg tego meczu od początku. W szatni powiedzieliśmy sobie, że pierwszą połowę rozegrałyśmy bez walki. Nasze rywalki miały dobry dzień rzutowy, w pierwszej połowie trafiły 11 trójek, co dało im przewagę. Na drugą połowę wyszłyśmy z większą energią i z większą walką, dlatego udało nam się zmniejszyć straty. Musimy dziś uznać wyższość polkowiczanek.
Trener Karol Kowalewski: Bardzo cieszymy się ze zwycięstwa. Bardzo ciężki okres za nami. Rozegraliśmy wiele wyczerpujących meczów na wysokim poziomie. Wygraliśmy Suzuki Puchar Polski Kobiet. Z Bydgoszczy pojechaliśmy od razu do Walencji. Nie mieliśmy ani jednego normalnego treningu przed meczem z Lublinem, więc delikatne obawy co to tego jak się zaprezentujemy były. Pierwsza połowa pokazała jak wielki potencjał drzemie w naszym zespole. Druga połowa to trochę wynik braku koncentracji z naszej strony. Teraz mamy chwilę czasu na to, żeby odpocząć i zbierać siły na najważniejszą część sezonu.
Artemis Spanou: Za nami prawie 3 szalone tygodnie wymagających meczów w EuroCup Women oraz w Suzuki Pucharze Polski Kobiet. Wiedzieliśmy, że dzisiejszy mecz będzie dla nas bardzo trudny. Przegraliśmy pierwszy mecz w Lublinie i chcieliśmy rewanżu. Gratulacje dla zespołu z Lublina, ponieważ potrafiły w drugiej połowie wrócić do meczu. To bardzo silny zespół. My wykorzystaliśmy swoje szanse i otwarte rzuty w pierwszej połowie, co zbudowało nam przewagę.