- Widać, że zaczynamy łapać swój rytm (...) - mówi Dariusz Maciejewski

Lista aktualności

- Widać, że zaczynamy łapać swój rytm (...) - mówi Dariusz Maciejewski

Widać, że zaczynamy łapać swój rytm - mówi Dariusz Maciejewski, trener PSI Enea Gorzów Wlkp. Uczestnik EuroCup w 14. kolejce, rozgromił we własnej hali beniaminka z Warszawy.

Powiedzieli po meczu:

Katarzyna Dźwigalska (PSI Enea Gorzów Wlkp.) - Z mocnym przytupem otwieramy ten nowy rok 2022. Wierzę w to, że złapałyśmy swój rytm grania. Nasza gra daje nam dużo radości. Potrafiłyśmy wykorzystać naszą siłę i z dużą skutecznością wykańczałyśmy akcje. Powoli dziewczyny wracają po kontuzjach i łapiemy ten swój rytm grania. Wierzę w to, że z każdym kolejnym spotkaniem będzie co raz lepiej. Troszkę za dużo tych straconych punktów, ale szedł atak, wiec nie było w tym meczu jakiegoś zagrożenia.

Dariusz Maciejewski (trener PSI Enea Gorzów Wlkp. ) - Bardzo się cieszę, że nowy rok rozpoczęliśmy tak jak zakończyliśmy stary, czyli od zwycięstwa. Czwarte zwycięstwo z rzędu pnie nas w górę tabeli. Widać, że zaczynamy łapać swój rytm. W ataku byliśmy bardzo dobrzy, szkoda tylko tych 82 straconych punktów. Gdzieś w głowie mam te akcje, że za łatwo straciliśmy te punkty. Ten tym będziemy musieli popracować, bo czeka nas trudny mecz w Lublinie. Mecz ciekawy, który mógł się podobać kibicom, rekord punktowy tego sezonu. W tym dniu byliśmy bardzo dysponowani i prowadzeni do zwycięstwa przez Panią kapitan, która idealnie kontrolowała tempo gry. Tutaj Kasia na twoje ręce gratulacje dla całego zespołu. W tej chwili Kasia wskoczyła na pierwszą rozgrywającą, w tym meczu, gdy była na boisku była moc, było tempo i szybkość. Sytuacja się odmieniła w zespole, ale też musimy umiejętnie wprowadzić do gry po kontuzji Dominikę Owczarzak.

Maciej Gordon (trener, SKK Polonia Warszawa) - Gratulacje dla zespołu z Gorzowa za bardzo dobre spotkanie, szczególnie w zakresie skuteczności i wykorzystywanie słabości naszego zespołu. Przewaga pod koszem, gracze zagraniczni Jones i Hurt zdobyły łącznie 51 punktów. Nie potrafiliśmy ich zatrzymać. Jak zmieniliśmy obronę na strefową, to na dystansie szalała Hristova, która trafiła 6 na 6 za trzy. Nie mieliśmy na to odpowiedzi. Przyjechaliśmy grać otwartą koszykówkę, a nie chować się i wprowadzać brzydki mecz. Ta liga na to nie zasługuje. Wiadomo, że jesteśmy osłabieni, ale chcemy w każdym meczu podjąć walkę i zostawić serce na parkiecie. Gorzów był o te 30 punktów lepszy, ale ja gratuluję moim dziewczynom postawy w tym spotkaniu.

Alicja Janczak (SKK Polonia Warszawa) - Szkoda, że nie wyszło, że aż 30 punktów dzieli nas od zespołu z Gorzowa. Była walka, nie poddałyśmy się. Walczyłyśmy, ale nie wyszło. Będziemy ciężko trenować i walczyć w kolejnych spotkaniach z myślą o zwycięstwach.