Podopieczne trenera Karola Kowalewskiego od pierwszych minut weszły w to spotkanie niezwykle skoncentrowane. Po celnej trójce Klaudii Gertchen i dwóch punktach Keishy Hampton, „Pomarańczowe” odskoczyły na czteropunktowe prowadzenie (9:5). Trzeba zaznaczyć, że gorzowianki nie pozostały bierne i po celnym rzucie zza linii 6,75 Agnieszki Kaczmarczyk na tablicy wyników widniał remis (12:12). Reszta kwarty, to bardzo wyrównana gra obu zespołów. Po pierwszych 10 minutach gospodynie prowadziły jedynie trzema punktami (23:20).
Na początku drugiej kwarty po dobrej zbiórce w ataku Megan Gustafson dorzuciła 2 punkty, co dało gorzowiankom pierwsze prowadzenie w tym spotkaniu (24:23). Nie musieliśmy długo czekać na odpowiedź „Pomarańczowych”. Aaryn Ellenberg-Wiley i Amanda Kantzy popisały się dwoma skutecznymi trójkami z rzędu i tym samym w połowie drugiej kwarty to polkowiczanki ponownie objęły czteropunktową przewagę ( 28:24). Jednak w tym meczu prowadzenie zmieniało się niezwykle błyskawicznie. Koszykarkom trenera Dariusza Maciejewskiego wystarczyły zaledwie dwie skuteczne akcje w ataku aby odrobić straty. Dwa punkty świetnie grającej Megan Gustafson oraz celna trójka Shatori Walker-Kimbrough sprawiły, że to bydgoszczanki znów były na prowadzeniu (31:28).
Ostatnie minuty drugiej kwarty zdecydowanie należały do gospodyń, które skutecznie „dziurawiły” kosz rywalek celnymi trójkami. Przypieczętowaniem dobrej gry „Pomarańczowych”, w końcówce drugiej kwarty, był drugi celny rzut zza linii 6,75 świetnie grającej Aaryn Ellenberg-Wiley! Dzięki temu, to gospodynie po 20 minutach schodziły z boiska prowadząc 41:33.
Po zmianie stron polkowiczanki nie straciły swojej skuteczności. Show skradła liderka zespołu z Polkowic - Keisha Hampton! Do niej dołączyła kapitan zespołu Weronika Gajda, która popisała się drugim celnym rzutem trzypunktowym. Dzięki temu „Pomarańczowe” objęły trzynastopunktowe prowadzenie (51:38). Końcówka trzeciej kwarty to nadal dobra gra w ataku Keishy Hampton oraz Aaryn Ellenberg-Wiley, która świetnie prowadziła grę swojego zespołu. W tej kwarcie polkowiczanki kreowały bardzo dobre pozycje rzutowe i skutecznie je wykorzystywały. Zespół z Gorzowa miał duże problemy z odrabianiem strat i wytrąceniem gospodyń z bardzo dobrego rytmu gry.
Ostatnie 10 minut zdecydowanie należało do gospodyń. Bardzo dobra obrona i skuteczna gra w ataku sprawiły, że „Pomarańczowe” kontrolowały to spotkanie do samego końca, pewnie pokonując zespół trenera Dariusza Maciejewskiego 96:72. Warto podkreślić fakt, że Polkowiczanki zagrały niezwykle skutecznie ( 72% skuteczności “za dwa punkty”), a także zespołowo, zapisując na swoim koncie 30 asyst.
Do zwycięstwa swoją drużynę poprowadziły Keishy Hampton oraz Aaryn Ellenberg-Wiley, a także kapitan zespołu - Weronika Gajda. Amerykanka występująca na pozycji silnej skrzydłowej zdobyła w tym spotkaniu 23 punkty. W zespole z Gorzowa najlepiej punktującą zawodniczką była Shatori Walker-Kimbrough, która dla swojego zespołu zdobyła 17 punktów, dorzucając do tego 4 zbiórki i 1 asystę.
CCC Polkowice - PolskaStrefaInwestycji Enea Gorzów Wlkp. 96:72 (23:20, 18:13, 28:24, 27:15)
stan rywalizacji: 2-0
Polkowice: Hampton 23, Ellenberg-Wiley 19, Gajda 14, Nacickaite 11, Gertchen 8, Telenga 7, Stanković 6 (10zb), Kantzy 6, Grabska 2
Gorzów Wlkp.: Walker-Kimbrough 17, Gustafson 16, Hristova 13, Owczarzak 10, Green 10 (10zb), Kaczmarczyk 6
- Bardzo się cieszę, że prowadzimy w tej serii 2-0. Wykorzystaliśmy przy tym przewagę własnego parkietu, na która pracowaliśmy przez cały sezon. Śmiem twierdzić, że w tym meczu przypominaliśmy zespół z października czy też listopada. Byliśmy zespołem zdecydowanie dużo bardziej skoncentrowanym, była przy tym także duża chęć zwycięstwa. To wszystko zaprocentowało 24 – punktową wygraną – powiedział po meczu Karol Kowalewski.
- CCC było dzisiaj bardzo dobrze dysponowane, a do tego jest to bardzo kompletna drużyna. Cały czas dysponują oni dużą siłą fizyczną oraz umiejętnościami, a to zaprocentowało w dzisiejszym spotkaniu. Większość zawodniczek jest bardzo dużym zagrożeniem na obwodzie, a szczególnie są to indywidualności takie jak Keisha Hampton czy też Aaryn Ellenberg-Wiley. Nie ma co ukrywać, że w dniu dzisiejszym jedynym pozytywnym aspektem była walka przez pełne trzy kwarty. W ostatniej kwarcie straciliśmy zbyt dużo łatwych punktów, a także straciliśmy trochę wiarę w zwycięstwo. Wracamy na własny parkiet i będziemy robili wszystko aby wygrać dwa bardzo ważne spotkania, a także wrócić na mecz numer pięć do Polkowic – powiedział Dariusz Maciejewski.
CCC Polkowice po raz drugi pokonały AZS AJP Gorzów Wielkopolski! Podopieczne trenera Karola Kowalewskiego od pierwszych...
Opublikowany przez Energa Basket Liga Kobiet Niedziela, 28 marca 2021