Wyrównane pierwsze 5 minut spotkania (10:10) oraz skuteczna gra gospodyń w kolejnych minutach dała VBW Arce prowadzenie po pierwszej kwarcie (20:12). W kolejnych akcjach ponownie skuteczne były koszykarki trenera Gudanrsa Vetry, który za sprawą trafień Barbory Balintovej oraz Sonji Greinacher budowały coraz to większą przewagę (27:14). KS Basket 25 próbował niwelować straty, jednak pojedyncze akcje Angeliki Stankiewicz czy też Janis Boonstry to było zdecydowanie za mało. W końcówce pierwszej połowy, trafienia Shante Evan oraz ponownie Angeliki Stankiewicz pozwoliły zejść na dłuższą przerwę z 6 – punktową stratą (31:37).
Po zmianie stron obraz gry nie uległ zmianie, a kolejne trafienia Angeliki Slamovej oraz „trójka” Marissy Kastanek pozwały na bezpieczne kontrolowanie wyniku. Wszystko zmieniło się w ostatniej kwarcie, kiedy to sześć „oczek” z rzędu Shante Evans oraz kolejne trafienie zza linii 6,75 amerykańskiej skrzydłowej grającej w barwach Słowenii – dały na dwie minuty i 20 sekund przed końcową syreną tylko trzy punkty straty (60:63). Kropkę nad „i” postawiła dwoma celnymi rzutami wolnymi Barbora Balintova.
VBW Arka Gdynia - FaleLokiKoki Rosmedia Basket-25 Bydgoszcz 65:60 (20:12, 17:19, 14:13, 14:16)
stan rywalizacji: 2-0
Gdynia: Slamova 16, Balintova 14, Miškinienė 13 (11zb), Kastanek 8, Greinacher 8, Spanou 3, Podgórna 3
Bydgoszcz: Evans 25, Stankiewicz 11, Burdick 9, Boonstra 8, McBride 4 (10zb), Międzik 3
- Gratulacje dla zespołu z Gdyni, który wygrał po raz drugi w ten serii. Statystycznie nie wyglądaliśmy źle, jednak liczy się wynik końcowy. Ponownie chciałbym podziękować całej mojej drużynie, która robiła wszystko aby „urwać” chociaż jeden mecz w Gdyni. Ponownie była walka przez pełne 40 minut, a należy pamiętać także o naszej serii ćwierćfinałowej z zespołem z Lublina (5 rozegranych meczów – przyp. Red.). Jesteśmy ciągle w grze, walczymy, nie poddajemy się i jestem z nich ogromnie dumny. Liczę na to, że wywalczymy choćby jedno zwycięstwo na własnym parkiecie – powiedział po meczu Piotr Kulpeksza.
- To było dobre spotkanie, które dostarczyło sporo emocji. Wyszliśmy całkowicie skoncentrowani na to spotkanie i wiedzieliśmy, że nie będzie ono łatwe. Zrobiliśmy wszystko aby wygrać i pojechać na kolejny mecz mając wynik 2-0. To się udało, jednak jeszcze raz podkreślę, że nie było to łatwe spotkanie – powiedział po meczu Gundars Vetra.
Mistrz Polski po raz drugi pokonał wicemistrza, jednak zwycięstwo przyszło jeszcze trudniej niż wczoraj. Tym razem...
Opublikowany przez Energa Basket Liga Kobiet Niedziela, 28 marca 2021