Bardzo zacięte było pierwsza 20 minut w Gorzowie Wielkopolskim, po których to na minimalnym prowadzeniu (40:37) były przyjezdne z Gdyni. Duża w tym zasługa Alice Kunek, która rzuciła 8 z 14 pierwszych punktów VBW Arki. Drużyna trenera Gundarsa Vetry, dużo trafiła także pięć razy zza linii 6,75 (przy „zerowym” koncie trafień gospodyń). Oprócz wspomnianej Kunek, skutecznie grała także Angelika Slamova (9 punktów), a także tradycyjnie już Laura Miskiniene. Po drugiej stronie wynik „trzymały” Megan Gustafson oraz Shatori Walker-Kimbrough. Po zmianie stron seria (7:0) przyjezdnych, zbudowała 14 – punktową przewagę (55:41). A punkty w tym fragmencie zdobywały głównie Alice Kunek, Laura Miskiniene oraz Marissa Kastanek. Kolejne minuty to w dalszym ciągu skuteczna gra aktualnych mistrzyń Polski, które po 30 minutach prowadziły (64:50). W ostatniej kwarcie obraz gry nie uległ zmianie, a grająca kolejny mecz bez Barbory Balintovej VBW Arka Gdynia pewnie wygrała (90:70). Liderką drużyny z Pomorza była Alice Kunek, która uzbierała 17 punktów, a „oczko” mniej dodała Angelika Slamova. Serię występów z double-double przerwała Laura Miskiniene, która tym razem zapisała na swoim koncie 15 punktów oraz 8 zbiórek. Po drugiej stronie 16 punktów rzuciła Shatori Walker-Kimbrough, a po 15 Cheridene Green oraz Megan Gustafson.
PolskaStrefaInwestycji Enea Gorzów Wlkp. - VBW Arka Gdynia 70:90 (19:16, 18:24, 13:26, 20:24)
Gorzów Wlkp.: Walker-Kimbrough 16, Green 15, Gustafson 15, Hristova 10, Szott-Hejmej 6, Owczarzak 3, Matkowska 2, Dźwigalska 2, Kaczmarczyk 1
Gdynia: Kunek 17, Slamova 16, Miskiniene 15, Rembiszewska 12, Kastanek 11, Spanou 9, Greinacher 6, Podgórna 2, Morawiec 2
Również zacięte co w Gorzowie Wlkp. spotkanie było w Lublinie, gdzie „Pszczółka” prowadziła po 10 minutach (19:13). W kolejnych jednak minutach skuteczne akcje Cierry Burdick, Elżbiety Międzik czy też Shante Evans nie tylko pozwoliły odrobić straty ale także wyjść na prowadzenie (26:25). W końcówce pierwszej połowy dużo bardziej skuteczne były miejscowe, które to na dłuższą przerwę schodziły prowadzać (32:28). W drużynie trenera Krzysztofa Szewczyka dobrze grała Karolina Poboży, która w pierwszej połowie rzuciła 8 punktów (4/4 z gry). Początek drugiej połowy także był zacięty, a minimalna przewaga uzyskana we wcześniejszych minutach przez „Pszczółkę” wystarczała do utrzymywania się na prowadzeniu. Było tak aż do fragmentu wygranego przez miejscowe (7:2), co dało wynik (49:39) w 29 minucie gry. W ostatniej kwarcie ponownie dużo bardziej skuteczne były gospodynie, które m.in. za sprawą trafień Martiny Fassiny, Karoliny Poboży oraz Morgan Bertsch nie dały szans drużynie trenera Piotra Kulpekszy na końcowy sukces.
Pszczółka Polski-Cukier AZS-UMCS Lublin - KS Basket 25 Bydgoszcz 67:56 (19:13, 13:15, 17:13, 18:15)
Lublin: Poboży 18, Bertsch 17, O'Neill 10, Fassina 9, Kośla 5, Pavel 4, Milazzo 3, Sklepowicz 1
Bydgoszcz: Evans 16, McBride 11, Burdick 11 (11zb), Międzik 9, Michałek 4, Boonstra 4, Stankiewicz 1