CTL Zagłębie Sosnowiec - Pszczółka Polski-Cukier AZS-UMCS Lublin 79:94 (25:24, 15:22, 20:20, 19:28)
Sosnowiec: Wallace 28, Jarosz 15, January 13, Vucković 8, Czyżewska 7, Stasiuk 4, Wojtala 2, Jasiulewicz 2
Lublin: Bertsch 23, Fassina 21 (10zb), Kośla 10, Milazzo 9, Pavel 9, O'Neill 8, Niedźwiedzka 8, Poboży 6
Mecz w Sosnowcu dużo lepiej rozpoczęły przyjezdne, które już po 120 sekundach prowadziły (6:0). Zagłębie jednak potrzebowało zaledwie kilku akcji aby “rozgrzać” Sydney Wallace i wyjść na prowadzenie (23:22). Do końca pierwszej połowy oba zespoły grały równo, jednak w samej końcówce Morgan Bertsch oraz Elisabet Pavel dały “Pszczółce” 6 – punktowe prowadzenie (46:40). Po zmianie stron odmieniona na parkiet wróciła drużyna przyjezdna, która to za sprawą wyjątkowo skutecznej Martiny Fassiny zaczęła powiększać swoją przewagę. W odpowiedzi rwanymi akcjami punkty zdobyły miejscowe, jednak było to zdecydowanie za mało aby myśleć o nawiązaniu walki. Wszystko posypało się w zespole trenera Adama Kubaszczyka w ostatniej kwarcie, którą to ze znaczną przewagą (28:19) wygrał AZS-UMCS. Morgan Bertsch rzuciła 23 punkty, a “oczko” mniej dodała wspomniana Fassina (dokładając do tego 10 zbiórek i 7 asyst). W zespole z Sosnowca, ponownie najlepsza była Wallace – 28 punktów.
Enea AZS Poznań - CCC Polkowice 59:86 (18:13, 13:22, 13:23, 15:28)
Poznań: Popović 21, Brown 16, Adamowicz 9, Nowicka 8, Banaszak 5
Polkowice: Hampton 24, Telenga 18 (12zb), Nacickaite 13, Ellenberg-Wiley 13, Gajda 9, Gertchen 4, Grabska 3, Kantzy 2
W Poznaniu gospodynie wygrały pierwszą kwartę (18:13), jednak już w kolejnych minutach były zdecydowanie gorsze od rywalek (13:22). Wszystko to dało 4 – punktowe prowadzenie CCC po 20 minutach gry i wszystko było jeszcze możliwe. Po zmianie stron seria (10:0) “Pomarańczowych” szybko dała bezpieczny wynik (45:34), a kolejne minuty potwierdziły tylko siłę zespołu z Polkowic. Momentami bezradna była G’mrice Davis, która miała olbrzymie problemy aby zatrzymać Keishe Hamton czy też Weronikę Telengę. W ostatnie kwarcie przy wyniku +14 dla przyjezdnych, posypała się zupełnie gra gospodyń co dało wysoką wygraną drużyny trenera Karola Kowalewskiego - (86:59). CCC całkowicie wyłączyło z gry G’mrice Davis (23 minuty, 0/2 z gry) oraz Darię Marciniak (14 minut, 0/3 z gry).
Powiedzieli po meczu:
Karol Kowalewski: Szczególnie chciałbym pogratulować moim zawodniczkom za wygranie meczu i za walkę, szczególnie w drugiej połowie. Chciałbym pogratulować zespołowi z Poznania, że postawił nam dzisiaj mocne warunki, szczególnie w pierwszej części meczu. Ciężkie warunki od samego początku, i dlatego też cieszy nas to zwycięstwo. Jednak nie spoczywamy na laurach i będziemy pracować dalej.
Weronika Telenga: Niezmiernie miło było mi ponownie zagrać w Poznaniu. Chciałabym pogratulować dziewczynom z Poznania za postawienie nam trudnych warunków, szczególnie w pierwszej połowie. W drugiej połowie, kiedy już zaczęłyśmy realizować założenia trenerów wyszłyśmy na prowadzenie i wygrałyśmy spotkanie.
Grzegorz Zieliński: Graliśmy z bardzo mocnym zespołem, z wiceliderem tabeli, z zespołem, który ma tylko jedną porażkę z Gdynią. O wyniku meczu zadecydowała obrona CCC. Oddały w tym spotkaniu zdecydowanie więcej rzutów od nas. To była podstawowa różnica. Nam bardzo ciężko dochodziło się do pozycji rzutowych. Nie można wygrać meczu z tak renomowanym zespołem jak CCC Polkowice oddając tylko 57 rzutów z gry. Zabrakło nam dzisiaj zdecydowanie punktów z szybkiego ataku i dużo wysiłku kosztowała nas dzisiaj obrona i stąd też nie mieliśmy siły na wyprowadzanie szybkich kontrataków. Gratuluje Polkowicom.
Liliana Banaszak: Trener już wszystko wypunktował, a ja mogę tylko jeszcze raz powtórzyć, że największym naszym problemem było skonstruowanie akcji przeciwko drużynie z Polkowic. Gratuluje przeciwniczkom wygranej i walczymy dalej o następne zwycięstwa.